TYSKIE - duma Amerykanów czy wzór Japończyków?

2011-05-16

Najbardziej uznane ze granicą polskie piwo przedmiotem sporu w nowym spocie reklamowym. Na początku maja w największych stacjach telewizyjnych w kraju a pod koniec kwietnia w portalu społecznościowym Facebook rozpoczęła się emisja nowego spotu reklamowego piwa Tyskie.

To druga, po interaktywnej siatce w centrum Warszawy, odsłona przewrotnej i zaskakującej kampanii wizerunkowej marki Tyskie „Tak dobre, że każdy chce je uważać za swoje”. Tym razem Tyskie przenosi nas wprost na ruchliwe ulice... amerykańskiego Brooklynu.
Tyskie jako „Duma Amerykanów”? A może jednak „Wzór Japończyków”? Po raz kolejny okazało się, że ulubione piwo Polaków i nasza duma jest tak dobre, że prawa do niego roszczą sobie inne nacje! Jak to możliwe?
Wszystko zaczęło się na Brookylnie. Tony, Teksańczyk z krwi i kości, przecina swoją ciężarówką w szaleńczym pędzie kilka przecznic nowojorskiego Brooklynu. Wraz z przyjacielem goni za… reklamą samochodową. Z reklamy uśmiechnięty Pan Nagato, Japończyk i właściciel jednego z tamtejszych barów, śmie zapraszać wszystkich na prawdziwie japońskie piwo Tyskie. A przecież jak wszyscy wiedzą ono pochodzi z...Teksasu! Tak rozpoczyna się będący kontynuacją nowej kampanii wizerunkowej marki Tyskie „Tak dobre, że każdy chce je uważać za swoje”.

„Od początku w zaplanowanych działaniach sięgaliśmy po niestandardowe narzędzia i przewrotną komunikację opartą o stwierdzenia, że polska marka piwa może być wzorem oraz dumą innych nacji. Chcieliśmy aby również spot zaskoczył swoją konwencją. Dlatego postanowiliśmy zbudować humorystyczną historię przyjacielskiego ale zaciekłego „sporu” o Tyskie pomiędzy Amerykanami a Japończykami. Jaki jest finał sprzeczki pana Nagato z Teksańczykiem Tonym? Tego każdy będzie mógł się dowiedzieć ze spotu”
– mówi Tomasz Kanton, brand PR manager w Kompanii Piwowarskiej.

45 –sekundowy spot był nagrywany w kwietniu br. w samym sercu nowojorskiego Brooklynu. Wybór reżysera był niezwykle skrupulatny. Rozważane były takie nazwiska jak Wayne Wang („Brooklyn Boogie”) czy też James Grey („Mała Odessa”). Jednak finalnie wybrano kogoś, kto doskonale czuje wyjątkową atmosferę gwarnych ulic Nowego Jorku a ponadto pochodzi z Brooklynu. Mike Long – bo o nim mowa – to prawdziwy wyjadacz rynku reklamowego. Tworzył spoty dla takich globalnych gigantów jak Coca Cola czy Goodyear.
„W trakcie realizacji producent jak i sam reżyser zwracał baczną uwagę na pełen autentyzm scenerii oraz odzwierciedlenie ducha tej najbardziej multikulturowej nowojorskiej dzielnicy.
Realizm został posunięty do tego stopnia, że nawet konie występujące na końcu reklamy pochodzą wprost... ze stajni na Brooklynie” – podkreśla Magdalena Deszczyńska, ATL Manager w Kompanii Piwowarskiej.
Najnowszy spot marki Tyskie miał swoją premierę miał w największych stacjach telewizyjnych w kraju, a także w Internecie na profilu Facebook marki Tyskie.

Za koncepcję kreatywną spotu odpowiedzialna jest agencja DDB. Producja – dom produkcyjny Cut Cut we współpracy ze nowojorskim studiem Epoch Films. Planowanie i zakup mediów – dom mediowy Starcom. Działania PR i WOM prowadzi zaś agencja Raczkiewicz Chenczke Consultants/Rc2.

Więcej na: www.tyskie.pl