Student w wielki mieście - kulinarna szkoła przetrwania

2013-10-30

Spośród ok. 1,5 mln wszystkich studentów w naszym kraju, w tym roku akademickim studenckie życie rozpoczęło ok. 350 tysięcy żaków. Jak poradzą sobie w nowym, często w zupełnie obcym mieście?

Pierwszy rok studiów to prawdziwa szkoła przetrwania. Czy ich dzienny budżet na posiłki, średnio ok. 20 – 30 zł, wystarczy do godnego i zdrowego przeżycia? Czy może będą musieli wcielić się w rolę studenta, który próbował przeżyć za złotówkę dziennie?

Studia to jeden z najlepszych okresów w życiu młodego człowieka, który jest wypełniony nieskrępowaną wolnością i dużą ilością rozrywek. Jednak jest to również czas, w którym wkracza on w dorosłe życie, staje się niezależny i samodzielny. W takiej sytuacji znajduje się co roku kilkaset tysięcy młodych ludzi. – Muszą nauczyć się tak dysponować swoim budżetem, aby wystarczyło na opłaty, pomoce naukowe, zabawę, ale przede wszystkim na zdrowe posiłki. O te ostatnie może być szczególnie trudno, gdy po opłaceniu stancji oraz innych rachunków nierzadko do dyspozycji pozostaje kwota 400 – 600 zł – mówi Michał Rokosz z serwisu Foodpanda.pl. Przedstawiamy najpopularniejsze zestawy obiadowe wśród polskich studentów.

Słoiki od mamy – 0 złotych + koszty transportu
Słoik to popularne określnie opisujące studenta, który przywozi z weekendowego wyjazdu do domu potrawy w słoikach, przygotowane przez mamę czy babcię. – Słoiki od rodziców to dobry sposób na zdrowy obiad, zwłaszcza, gdy jesteś na pierwszym roku studiów i próbujesz odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Do dziś zdarza mi się przywozić coś z domu – mówi Jarek, student z Łodzi. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie dobrze zwłaszcza, gdy student ma niedaleko do swojego domu rodzinnego oraz uzupełnia zapasy w miarę regularnie. Jednak gdy te wizyty są sporadyczne, trzeba szukać innych rozwiązań.

Kanapki zawsze pod ręką – 5 zł
Początkujący adepci sztuki kulinarnej przygotowują kanapki, które jedzą w ramach drugiego śniadania, a nawet obiadu. Jest to zdecydowanie najtańsza opcja, gdy student chce sam zatroszczyć się o swój posiłek. Daje ona również możliwość zjedzenia go niezależnie od pory i miejsca. Niestety, nie jest też najzdrowsza. Kanapki nie zastąpią pełnowartościowego obiadu. Każdy człowiek, nawet student powinien w ciągu dnia zjeść chociaż jeden ciepły posiłek.

Obiad na własną rękę – 5 – 15 zł
Co odważniejsi studenci gotują sami. Wiąże się to z koniecznością pójścia na zakupy, a następnie czasochłonnego przygotowania posiłku. Może też być męczące, gdy codziennie trzeba przygotować nową potrawę, a zajęcia kończą się w późnych godzinach wieczornych. Oczywiście, posiłki można przygotowywać na kilka dni do przodu, robiąc ich większą ilość. To jednak może się z czasem znudzić. Bo ile razy pod rząd można jeść kotlety mielone z ziemniakami? Bardziej wyszukane potrawy, to z kolei często więcej zakupów i wyższa ich cena.

Studenckie bary mleczne – 9 – 15 zł
W prawie każdym studenckim mieście są takie „kultowe” miejsca. Niektóre stołówki studenckie mogą być znane nawet rodzicom studentów z ich czasów nauki. Zdecydowanymi hitami barów mlecznych są pierogi, naleśniki, gołąbki czy żurek. Za około 10 złotych można tu zjeść mniej lub bardziej wartościowy obiad. To także najpopularniejsze miejsca stołowania się żaków. W godzinach szczytu może być nawet problem, ze znalezieniem miejsca.

Obiad z internetu – 10 – 20 zł
Serwisy umożliwiające zamawianie jedzenia przez internet to nowość, która może kojarzyć się raczej z mniej przystępnym cenowo jedzeniem. Jednak wiele restauracji oferuje obecnie na takich platformach mnóstwo promocji, dzięki którym ceny potraw mogą być atrakcyjne także dla studentów. Zniżki nierzadko sięgają 50 proc. – Dodatkowo można wybierać spośród praktycznie wszystkich kuchni świata, a dzięki geolokalizacji, zamawiać jedzenie z pobliskich restauracji – mówi Michał Rokosz z serwisu Foodpanda.pl. Warto dodać, że powstały już aplikacje na smartfony, które pozwalają złożyć zamówienie np. w drodze z uczelni do domu, co dodatkowo skraca czas oczekiwania na posiłek.

Niezależnie od wyboru miejsca stołowania, warto zawsze zwrócić uwagę, by posiłki zawierały warzywa oraz dostarczały potrzebnych witamin i składników odżywczych. To można osiągnąć już stosunkowo niewielkim kosztem. Zarówno przygotowując je samemu, jaki korzystając z oferty barów mlecznych, niedrogi restauracji, jaki coraz popularniejszych serwisów internetowych.




Ciekawostki

2014-01-08 16:43:50 | Komentarze: 0

Jedz ser żółty zimą – 3 powody

Zimą zasadniczo polecane przez dietetyków są kasze oraz owoce i warzywa. Produktów, które dodadzą nam siły i uzupełnią brakujące witaminy i minerały, jest jednak o wiele więcej. Jednym z nich jest ser żółty - zdradzamy, jakie ma właściwości i dlaczego nie powinno go zabraknąć w naszym zimowym jadłospisie.

Kapary i karczochy - z czym to się je?

Zdrowe, ekologiczne szkło TERMISIL – idealne do pieczenia ciast i własnego chleba!

Pieczenie w naczyniu żaroodpornym Grill&Drop jest takie proste!

Ochrona pszczół i motyli, czyli producenci żywności w trosce o środowisko

Bądź eko także w kuchni!

Życie kręci się wokół wody

RICOLA - FUNKCJONALNE CUKIERKI ZIOŁOWE – smak, orzeźwienie i bogactwo 13 ziół w każdym cukierku!

Skąd pochodzi Twoja ryba?

„Whatever It Takes” – wina z misją